Strażnik nocy – wiersz

Dalecy sobie a tak bliscy
Skryci w mroku nocy

Wędrujący Mleczną Drogą
Złączeniu uściskiem dłoni

Pochylamy twarze
Nad galaktycznymi dmuchawcami
Ciężkie oddechy rozbijają
Złote gwiezdne kule

Zanurzamy się w siebie
Jak w Mgławicę Andromedy

Okrywamy ciałami
Niby Obłokiem Magellana

Towarzyszy nam strażnik
Bladolicy księżyc
Lecz czasami i on patrząc na nas
Czerwieni się i odwraca oczy

Autorka: Imię Róży

Tagi artykułów:
Kategorie artykułów:
Wiersze erotyczne

Komentarze zamknięte.