Kobietą chaotycznie nienasycony
Sięgasz po filiżankę jej ciepłego mroku
Wyłuskujesz z łupiny jej mlecznosłodki jęk
Delikatnie wysysasz cząstki świadomej, dojrzałej kobiecości
Zbierasz z kącików ust okruchy czerstwej miłości
Wiecznie napiętnowany pragnieniem
Tantalu
