Para z sąsiedztwa

  • 4 lata temu
  • 2738 Liczba wyświetleń

Ściany między naszymi mieszkaniami są cienkie jak papier, pozostawiając trochę i wiele wyobraźni. Czasami słyszę przytłumione głosy lub cichą muzykę. Innym razem słyszę o wiele więcej.

Kiedy pierwszy raz usłyszałam ich ruchanie, nie mogłam się powstrzymać. Przysunęłam ucho bliżej ściany, żeby lepiej słuchać. Na początku delikatny jęk. Taki, który budziw w Tobie zainteresowana. Jęki, które stają się głośniejsze, gdy stają się dłuższe, gardłowe okrzyki przyjemności. Czuć przez ścianę jak mokro musi tam być.

Leżąc w łóżku, słyszę znajomy dźwięk, jakby pukanie w ścianę, błagające, bym podeszła bliżej. Mój umysł błądzi, zachwycony tą nową transmisją. W jakiej ona jest pozycji? Klęczącej na kanapie, z twarzą wtuloną w poduszki, z rękami rozłożonymi na policzkach? Wyobrażam sobie jego stojącego nad nią, pulsującego, z ociekającym kutasem w dłoni. Jak głęboko jego kutas wpycha się w nią? Co jeśli będę pod nimi, kiedy się pieprzą? Mój język dotyka jej łechtaczki, ręce chwytają jego tyłek, wpychając go w nią, mocniej, szybciej.

Cieknie mi z ust, kiedy wsuwam palce w siebie. Jęki z sąsiedztwa stają się coraz głośniejsze. Silniejsze. Moje zwinne palce wpijają mi się w ciało, lewą ręką chwytam prześcieradło pode mną. Między nogami tworzy się kałuża śliskiego ciepła.

Chwytam dildo z łóżka, zanurzam je w gardle, aby go zmoczyć, i szybko wkładam do środka, pompując, aż ekstaza wyleje się ze mnie falami. Ciepło ogarnia moje ciało, pozostawiając wilgotną i ciepłą skórę. Moje ciało uwalnia dreszcz, kiedy leżę i słucham. Pragnę więcej.

Idę do łazienki, żeby się spłukać, zabierając ze sobą dildo. Uwielbiam mój prysznic — wystarczająco przestronny, by zmieścić w nim osiem dorosłych osób. Wbudowana półka, wygodna do siedzenia lub klęczenia. Zdejmowana głowica prysznicowa, z którą możesz zrobić, co mi się podoba. Pomieszczenie mięknie w blasku świec, gdy para zaczyna się unosić. Wciskam play na mojej liście odtwarzania i zamykam oczy. Słodkie nuty zbierają się i unoszą w powietrzu.

Kiedy zanurzam się pod gorącą wodą, symfonia obok zaczyna się od nowa. Zamykam oczy i słucham, wyobrażając sobie, co by pomyśleli, gdyby wiedzieli, że szpieguję. Fantazjowanie o ich początkowym szoku, po którym następuje przyjemna aprobata. Pukanie do moich drzwi, żeby się ze mną skonfrontować.

Wchodzę do mojego mieszkania w jej czarnym koronkowym staniku i majtkach, na udach i na szpilkach z lakierowanej skóry. Jedwabny czarny szlafrok zawiązany tuż pod pępkiem. Pulchne, tłuste usta wysmarowane czerwoną szminką, włosy upięte w niechlujny kucyk. Używany. On w znoszonych, wyblakłych niebieskich dżinsach, pod rozpiętą szarą bluzą z odkrytym torsem. Obie twarze wpatrują się we mnie. Gotowe.

Patrzę, jak się rozbierają, a moje palce z niecierpliwością przesuwają się w dół moich nóg. Ona pierwsza wchodzi pod prysznica on za nią podąża. Jestem odwrócona i wypięta na czworaka. Klęcząc w uległości, piersi przyciśnięte do zimnych ścian prysznica, sutki twardniejące z podniecenia. Na zmianę, języki przesuwają się powoli wzdłuż moich warg, od podstawy mojego otworu do górnej części łechtaczki. Dwa palce zanurzają się we mnie, najpierw powoli, potem szybciej z tęsknym entuzjazmem. Wyciąga palce i kładzie je na moich ustach.

Czuję na niej moje pragnienie. Wychodzi spod prysznica i każe nam czekać. Robimy tak, jak nam kazano, trzymając moje ciało w miejscu, a w dłoni mocno ściągnięty kucyk. Jego język głęboko we mnie, nieubłaganie przygotowujący mnie na to, co będzie dalej.

Czuję, jak wraca, zanim ją widzę. Włosy na moim ramieniu jeżą mi się w oczekiwaniu. Odwracam się i widzę, jak macha uprzężą na dwóch palcach, które właśnie we mnie były.  Otwieram usta i wypuszczam głęboki jęk, dając jej znać, że jestem gotowa na to, co ma dla mnie. Kiedy wchodzi pod prysznic, od pępka do podeszwy stóp przeszywa się mrowienie. Wstaję i cofam się, pozwalając jej stanąć między nami.

Czubek jej dildo, teraz błyszczący od śliny, ociera się o moją nogę, gdy klęka. Otwiera moje usta nosem, po czym następuje ciepły oddech i mokry język, liżąc mnie od dołu do góry. Wciąga mnie, chętna z desperacji i pragnienia, zanim weźmie to, czego potrzebuje.

„Po pierwsze, wyssam cię w każdym calu. Potem zrobię to jeszcze raz, wykorzystując cię tak, jak mi się podoba… dopóki nie skończę. Czy rozumiesz?”

Posłusznie kiwam głową, gdy kładzie jedną rękę na mojej łechtaczce, a drugą otwiera mi tyłek. Moja cipka chciwie owija się wokół swojego strapona, chwytając go i karmiąc mój głód. Czuję ciężar wibratora szarpiący boki moich ścian. Porusza się powoli i celowo, wyciągając ze mnie każdy centymetr.

Czuję ją całą, jego i siebie w tym samym czasie, zapadających się w sobie jak czarna dziura. Kiedy on zaczyna przyspieszać, ona też. Dyszę, gdy wbija się we mnie, ściskając nogi, gdy rozkładam swoje. Pieprzą mnie z lekkomyślną pasją, gdy krzyczę, błagając, żeby nie przestawali. Ona kładzie dłoń na moich ustach, gdy dalej zanurzają się we mnie, razem, nieubłaganie, aż ogarnia mnie ekstaza. Wypuszczam jęk, gdy dochodzi do szczytowania, a on podąża za mną niedługo potem, opadając obok, bez tchu.

Otwieram oczy. Gdy para się oczyszcza, moje myśli też. Moje dildo zacisnęło się w dłoni, wciąż błyszczące i ciepłe. Gorąca woda chlapie na mnie, przypominając mi, gdzie jestem. Zakręcam wodę i wychodzę spod prysznica, osuszając się centymetr po centymetrze. Zdmuchuję świece i ściszam muzykę, po czym wpełzam do łóżka. Leżąc tam, zastanawiam się, czy kiedykolwiek ich spotkam. Para z sąsiedztwa.

Tagi artykułów:
· · · ·
Kategorie artykułów:
Trójkąty

Komentarze zamknięte.