Wojtek wszedł do salonu w czarnych majtkach i przezroczystym szlafroku. Rzucił się na podnóżek i westchnął dramatycznie.
Łukasz, siedząc wygodnie na kanapie, podniósł wzrok znad laptopa. Jego palce przesunęły się po klawiaturze, gdy wyciągnął rękę i trącił stopą łydkę Wojtka. „Co jest z tobą nie tak?” on zapytał.
Wojtek przewrócił oczami. „Nie wiem. Może, że mnie ignorujesz.
Łukasz się roześmiał. – Nie ignoruję cię. Pracuję.”
„Myślałem, że jesteś fotografem”.
– Czy to dlatego jesteś tak ubrany? Chcesz, żebym wziął mój aparat?
Wojtek usiadł i spojrzał na niego. „Nie wszystko, co robię, jest dla twojej uwagi”.
Łukasz uśmiechnął się, zamykając laptopa. – Ale tak jest. Wyszedł z pokoju, zostawiając Wojtka. Widział, jak grzebie w swojej torbie na aparat w biurze, bawiąc się obiektywami i filtrami. Łukasz wrócił z aparatem zawieszonym na szyi i powiedział: „W porządku. Przyjmij pozę.
„Czy jesteś taki apodyktyczny ze wszystkimi swoimi modelami?”
„Zdecydowanie apodyktyczny”.
Wojtek uśmiechnął się złośliwie, a potem wzdrygnął się, gdy błysnęła lampa.
„Muszę się ruszyć, kochanie”.
Kolejny błysk. Odwrócił się do Łukasza i oparł nogę na podnóżku. Zrobił swoją najlepszą minę i prawie się załamał, gdy Łukasz się z niego śmiał. Uniósł brodę ku niebu, by pokazać swój profil, i pozwolił szacie zsunąć się z alabastrowego ramienia.
– Bardziej seksowna – podpowiedział Łukasz, robiąc krok do przodu.
Wojtek wygiął plecy w łuk i opuścił rękę, gdy aparat strzelał klatkę za klatką. Podekscytowanie wzniosło się w nim, gdy manipulował gumką swoich majtek. Usłyszał, jak Łukasz mruczy z aprobatą, więc opuścił rękę, chwytając się za krocze. Krew spłynęła w dół, gdy dotknął materiału i aparat to uchwycił.
„Wyglądasz tak dobrze, kochanie.” Łukasz uklęknął kilka stóp dalej, dostosowując zoom kamery. Wojtek spojrzał w jego stronę i potrząsnął głową. „Nie patrz w kamerę. Skup się na sobie.”
Wojtek jęknął i wsunął rękę pod majtki. Chwycił swój trzon, poruszając dłonią powoli wzdłuż długości, aż jego podniecenie się rozgrzało. Wiedział, że jego policzki muszą być zarumienione, gdy przygryzł wargę i rozsmarował preejakulat w dół jego penisa.
– Wyjmij go – szepnął Łukasz.
„Robimy teraz zdjęcia kutasów?” powiedział niby żartem. Tkanina wydawała się ciasna, swędząca, a ulga Wojtka była namacalna, gdy uwolnił swojego penisa. Jęknął, gdy usłyszał kliknięcie, i chwycił się mocniej, żałując, że ręce Łukasza nie spoczywają na nim. „Dotknij mnie.”
– Chciałeś wyjąć aparat. Głos Łukasza zadrżał i Wojtek odniósł małe zwycięstwo, opadając do tyłu. Zobaczył, że Łukasz wstaje, by zobaczyć widok z lotu ptaka, gdy dalej się dotykał, a ciepło narastało mu w brzuchu, gdy Łukasz górował nad nim i błysk zgasł.
„Proszę.”
Łukasz westchnął, jakby cała sprawa mu przeszkadzała, po czym opadł, by usiąść okrakiem na udach Wojtka. Wciąż ubrany, przycisnął się do stwardniałego penisa Wojtka i na co Wojtek jęknął. Usłyszał dźwięk migawki przy swojej twarzy – jego bezbronność została uwieczniona.

Łukasz wyjął rękę Wojtka z majtek, w których była owinięta wokół jego penisa i polizał palce. – Tak dobrze smakujesz, kochanie. Zrobił zdjęcie dłoni Wojtka ze splecionymi palcami, po czym pochylił się, by go pocałować. „Powinieneś żyć z tego co robisz”.
Wojtek był pewien, że Łukasz zamierzał znowu usiąść i zrobić więcej zdjęć, więc nie dał mu szansy. Chwycił kark i pogłębił niepewny, drażniący pocałunek w coś więcej. Przygryzł dolną wargę Łukasza, a potem wślizgnął językiem do środka. Kiedy Łukasz jęknął, Wojtek przeczesał palcami krótkie włosy.
Łukasz odsunął się po minucie, chichocząc. „Próbujesz odwrócić moją uwagę od pracy?”
„Myślałem, że już odwróciłem”. Wojtek pociągnął za rąbek koszuli Łukasza i zaczął ją ściągać. Kiedy pochylił się, by to zrobić, Łukasz opuścił ramię i koszula wróciła na swoje miejsce. „Pospiesz się. Jestem dla ciebie taki trudny.
Łukasz odłożył aparat na bok. – Myślałem, że jesteś twardy dla paparazzi.
Wojtek jęknął, odrzucił głowę do tyłu, a kiedy był pewien, że Łukasz nie widzi, złapał jego rękę z ramienia i przewrócił go na plecy. Przycisnął mu obie ręce i mocno go pocałował. – Zamknij się – szepnął, całując jego szyję i obojczyki. Podniósł koszulę Łukasza, gdy schodził w dół; jego palce wysunęły się przed usta, śledząc krzywizny brzucha Łukasza i sięgając do klamry paska. Rozpiął go jednym szybkim ruchem i ściągnął spodnie. Przesunął językiem po bokserkach Lukasa, ssąc jego odzianego, na wpół twardego penisa, aż Lukas jęknął.
Błysnęła lampa aparatu. Wojtek spojrzał w górę, by zobaczyć aparat Łukasza z powrotem w dłoni, wycelowany w niego, gdy ssał. Śmiejąc się do siebie, Wojtek ściągnął bokserki i owinął usta wokół czubka penisa Łukasza. Pstryk. Rozłożył język na dole penisa, gdy ssał w rytm migawki aparatu. Przeturlał jądra Łukasza jedną ręką, zdobywając drugi jęk, a drugą przesunął po klatce piersiowej, by uszczypnąć sutek.
Łukasz poderwał się niespodziewanie, a Wojtek położył mu rękę na biodrze, kładąc go z powrotem. – Przepraszam – wyszeptał. „Po prostu tak wyglądasz naprawdę dobrze”. Pieścił twarz Wojtka, czując własną erekcję przez policzek. Pstryk. Jego dłoń zatopiła się we włosach Wojtka, gdy podparł się na łokciu, by oddać lepszy strzał. Pstryk.
Kiedy Łukasz poczuł twardziela w ustach, a Wojtek skończył ignorować własne bolesne podniecenie, wstał. Zrzucił majtki, a Łukasz usiadł, żeby zrobić zdjęcia swojego tyłka, gdy odchodził. Zniknął w łazience, złapał tubkę lubrykantu z blatu i wziął ze sobą. Łukasz z ciekawością opuścił aparat.
„Co teraz?”
„Teraz”, powiedział Wojtek, podchodząc, rozprowadzając lubrykant na palcach, „twoja kamera może zobaczyć, jak dobrze wyglądam ujeżdżając twojego kutasa”.
Łukasz próbował się roześmiać, ale dźwięk ucichł, gdy Wojtek pchnął go z powrotem na podnóżek i usiadł na nim okrakiem. Wojtek wsunął w siebie palec, oddychając szybciej. Kąt był zły do uderzenia w prostatę, ale świetny do obserwowania zachwyconej twarzy Łukasza, gdy się otwierał. Łukasz chwycił Wojtka za udo, żeby go podtrzymać, a Wojtek go odepchnął. – Myślałem, że pracujesz.
„Nie mogę zrobić sobie przerwy na ruchanie mojego chłopaka?”
Wojtek potrząsnął głową, marszcząc brwi. Kiedy brał kutasa Łukasza w rękę, powiedział: „Nie sądzę, że po to są przerwy na kawę…”. Wyrównał swojego penisa ze swoją dziurką i powoli opadł, tracąc koniec zdania na ostry wydech i cichy jęk.
PSTRYK.
Wojtek położył dłoń na klatce piersiowej Łukasza, gdy ten podnosił się i opadał. Przygryzł dolną wargę, oczy miał na wpół przymknięte, by chronić się przed błyskiem, i pozwolił się wypełnić kutasem. Ustawił się pod odpowiednim kątem i pozował gdy migawki przeskakiwały jedna po drugiej.
– wyglądasz teraz tak pięknie – wyszeptał Łukasz
Wojtek zachichotał, opuszczając się. Zacisnął tyłek i usłyszał jęk Łukasza. Jego palec zadrżał nad spustem migawki i chybił strzału, który miał zamiar oddać. Wojtek oblizał usta, patrząc w dół na Łukasza, leżącego płasko na podnóżku, z aparatem zasłaniającąym mu twarz, gdy brał ostry oddech. Ręce mu drżały, gdy unosił aparat, jego biodra były zaskakująco nieruchome.
– Ty też wyglądasz niesamowicie. Przytłoczony delikatnym uczuciem Wojtek wyjął aparat z palców Łukasza. Łukasz odwrócił twarz od obiektywu, rumieniąc się rozpaczliwie, a na jego twarzy pojawił się uśmiech. Wojtek oddalił się, zatrzymując, gdy opadł na swojego penisa i zrobił zdjęcie. „Po prostu pięknie.”
„Zamknij się.” Łukasz podniósł rękę, żeby zakryć twarz.
Wojtek zrobił kolejny strzał. „Czemu? Dobrze wyglądasz.”
„Nie powinienem dobrze wyglądać”. Sięgnął po aparat. „Dlatego siedzę za obiektywem”.
Wojtek odchylił się niebezpiecznie do tyłu, ufając, że jego najgłębsza siła utrzyma go w pozycji pionowej podczas robienia następnego zdjęcia. Łukasz wyciągnął rękę, żeby złapać się za biodro, a ruch zamazał strzał. Cofnął aparat, odkładając go na bok, siadając i owijając ramiona wokół dolnej części pleców Wojtka . Pocałował jego zgięcie szyi, ssąc puls. „Wróć do aktualnego zadania, proszę.”
Wojtek westchnął, zarzucił ręce na szyję Łukasz i ponownie się podniósł. Tym razem, gdy się pochylił, Łukasz wyszedł mu na przeciw. Jęknął pod naciskiem. Jego kutas otarł się między ich klatkami piersiowymi, gdy się poruszał, a Łukasz zetknął się z jego ustami. Gdy pocałunek się pogłębił, ruchy Wojtka stały się bardziej chaotyczne, gdy gonił ciepło narastające w jego podbrzuszu. Łukasz uciszył go, jego pchnięcia za każdym razem mocniej.
– Dojdź po mnie – szepnął Łukasz.
Wojtek jęknął, niepewny, czy zdoła to zrobić, dopóki Łukasz nie owinął dłonią jego trzonu. Sam dotyk sprawił, że przeleciał nad krawędzią, a podczas wstrząsów wtórnych Łukasz przerzucił go na podnóżek i zaczął go pieprzyć na poważnie. Ciepło zalało każdy nerw, gdy Łukasz wszedł w niego, goniąc za własnym orgazmem, aż on też doszedł. Łukasz odetchnął ciężko, zostawiając pocałunki na policzkach Wojtka.
Gdy Łukasz przetoczył się na bok, Wojtek sięgnął po Aparat. Uniósł go nad nimi i szepnął: „Powiedz ser”.
„Nie robi się selfie aparatem za 15 tysięcy złotych”.
Wojtek pocałował go w policzek. „Uśmiech.” Kiedy poczuł, że policzki Łukasz unoszą się do góry, oddał strzał migawki
