Ciemne oddechy Twoich kroków
Łagodny łuk kręgosłupa
Jak szatniarz odbierasz ode mnie sen
Płaszcz mojego ciała rozpięty na wieszaku dłoni
Poznajesz nieśmiało
Kalekimi z miłości palcami
Pod skórę sączy się światło źrenic
Smakujesz mnie
Cząstka po cząstce jak sybaryta wszystkimi zmysłami
Pękam jak figa
Pod naporem
Twej łakomej zachłanności
Autorka: Imię Róży
