Za oknem noc.
Blask Księżyca wpada do pokoju, oświetla moje łóżko.
Siedzę tam ….
Samotna i naga.
Jedynym moim okryciem są moje myśli,
myśli, które rozgrzewają i podniecają moje ciało.
Noc otwiera najciemniejsze zakamarki mojego umysłu.
Lubię ten czas.
Mogę wreszcie być sobą.
Nagą, bezbronną a jednocześnie bardzo drapieżną i wyuzdaną kobietą.
Bo noc to prawdziwa Ja.
To moja ciemna połówka, która za dnia śpi.
