Westchnął ciężko. Zamyślił się. Koniec pracy, biurko uporządkowane. To był długi dzień.
Wstał z krzesła i podszedł do okna. Na zewnątrz już szarzało. Spojrzał na ulicę i ludzi śpieszących się do swoich domów.
A właśnie… trzeba iść już do domu. Tylko po co ? Dom objawiał mu się jako zupełnie obcy i zimny.
Miał 45 lat, ustabilizowane życie rodzinne i zawodowe. Taki standard , dom-praca. A gdzie ŻYCIE ? Jego dusza nie potrzebowała tej stabilizacji , rwała się gdzieś tam , gdzie poczułaby się szczęśliwa i niczym nie skrępowana. Tomek (bo tak miał na imię) tak bardzo pragnął bliskości kobiety , że ta myśl stale zaprzątała mu głowę. Z trudem skupiał się na swoich obowiązkach.
Teraz też …wychodząc z biura myślał tylko o tym Jakby to było, gdyby jego marzenia się spełniły. Tak był pochłonięty tymi myślami, że nie zauważył kiedy minął ulicę, którą zawsze wracał do domu. Po około 20 minutach zorientował się, że poszedł za daleko .
Nie chciał się cofać więc postanowił wybrać drogę na skróty. Wszedł w jakąś wąską uliczkę. Po obu stronach stały nieduże domki a przed każdym z nich idealnie przystrzyżony trawnik. Wszędzie w oknach domów widać było zapalone o tej porze światła.
Tylko w jednym panował przyciągający swoją tajemniczością półmrok. Tomek podszedł bliżej i przez odsłonięte okno zobaczył cień, który z wdziękiem poruszał się w rytm latynoskiej muzyki dobiegającej cichutko przez uchylone okno. Ciekawość Tomka była tak silna, że jeszcze bardziej przybliżył się do okna. Jego oczom ukazały się zapalone świece ustawione w kącie pokoju i Ona .
Ta zjawiskowa istota miała ciemne włosy sięgające do ramion, naga, szczupła, miała idealne kształty i tańczyła z taką lekkością , i gracją, że nie potrafił i nie chciał oderwać wzroku od tego widoku. Jej biodra poruszały się rytmicznie a duże, piękne piersi falowały raz w prawo, raz w lewo. Napawał się tym widokiem i z każdą sekundą czuł jak krew zaczyna szybciej krążyć, serce przyśpiesza a penis daje znać o sobie. Chciałby teraz trzymać ją w swoich objęciach, kochać się z nią do utraty tchu, poczuć zapach jej ciała, całować piersi , patrzeć jak twardnieją sutki, słuchać jak wydaje delikatne jęki, jak się pręży podczas gdy on wchodzi w nią głęboko swoim członkiem. Nigdy przedtem nie czuł takiego pożądania, które w tej chwili ogarnęło jego ciało od stóp do głowy. Stał tak cały rozpalony. Nagle zreflektował się ,że jest już bardzo ciemno i późno. Ech ….
Odchodził z przed jej domu z mocno bijącym sercem, rozpaloną głową i podnieceniem sięgającym granic wytrzymałości. Wracając do domu myślał tylko o niej, o nieznajomej która zawładnęła nim całym. Tomek otworzył drzwi, wszedł do domu i jak zwykle zastał przenikliwą ciszę i pustkę. Żona gdzieś tam w pracowała w swoim pokoju-biurze i nie zwracała uwagi na męża, który kiedyś był treścią jej życia. Jednak z czasem wszystko minęło. Stali się sobie obcy. Łączył ich wspólny dach i finanse. Mężczyzna poszedł do kuchni, zrobił sobie herbatę i usiadł wygodnie na kanapie. Przed oczyma wciąż miał ten niesamowity widok.
Jego penis ponownie dał znać o sobie, poczuł wilgoć w spodenkach. Jak to możliwe? – pomyślał. Jak nieznajoma mogła aż tak zadziałać na niego ? Co takiego miała w sobie, że zadomowiła się w jego głowie? Nie znał odpowiedzi a wyobraźnia wciąż działała. Jednak i zmęczenie dało znać o sobie. Tomek zasnął z kubkiem herbaty w ręku.

Wszystkie Komentarze
Пингбэк: Nie/Spełnione marzenie - cz. II - erotyki.com