Mon amour – część 3

  • 3 lata temu
  • 1051 Liczba wyświetleń

„Przepraszam, skarbie, nie mogłam się powstrzymać, a ten młody zarośnięty Chorwat tak niewinnie wyglądał, że chciałam się z nim podroczyć, nie sądziłam, że zachowa się jak prawdziwy facet i bez słowa wydyma mnie prawie na oczach tłumu” –wyjaśniła Anja, lekko rozkojarzona, zapadając się głęboko w fotel. Do Splitu mieli jeszcze kawał drogi, więc z granicy popędzili, Mustang za Mustangiem, piękną chorwacką autostradą z cudownymi widokami na góry po jednej stronie i morze w dole po drugiej. Kobiety, schowane za windshotami i osłonięte od wiatru, szybko zasnęły uśpione szumem powietrza, muzyką z głośników i zapachem lata.

Do Splitu dotarliby koło 17.00, gdyby nie zauważyli w zatoczce bezpieczeństwa wielkiego amerykańskiego pick-up stojącego na „awaryjnych” i dwóch zajebistych lasek machających chyba po pomoc. Jak na prawdziwych dżentelmenów przystało, Bertrand i Hugo, niewiele myśląc, zatrzymali się obaj w zatoczce jeden za drugim, zostawili śpiące pasażerki i wyszli pomóc. Dwie co najmniej „9” ubrane w stylu odpowiadającym prowadzonemu pojazdowi, czyli w kowbojki, króciutkie dżinsy z lekko wystającymi tyłkami i rozpięte do wysokości biustów męskie koszule, były z Brazylii, nie mówiły po angielsku…. Ale jak się okazało, mówiły trochę po francusku, więc nienaganny francuski Hugo i zupełnie niezły Bertranda zrobił na nich piorunujące wrażenie. Złapały gumę i nie potrafiły skorzystać z „zapasu” solidnie przymocowanego na pace pick-upa. Mężczyźni zdjęli lniane koszule, zostając w samych dżinsach i wzięli się do pracy. Całość zajęła im zaledwie 20 minut, z czego 10 minut pracy, a 10 coraz odważniejszego flirtowania z kobietami.

Kiedy wielki RAM był już gotowy do drogi i postawiony znowu na czterech kołach, Bertrand i Hugo poszli się obmyć w przydrożnej studzience z potu zmieszanego z przydrożnym pyłem. Zupełnie niepotrzebnie zresztą, bo jak się tylko odwrócili z powrotem w stronę pick-upa zobaczyli na pace dwa piękne okrągłe tyłki pozbawione spodenek i kusząco wypięte w ich kierunku. Brazylijki z niewinnością aniołków wyjaśniły, że wydały całe pieniądze i jechały właśnie na lotnisko w Splicie oddać auto i lecieć do domu, więc zrewanżują się za pomoc własnymi ciałami. „C’est pour vous, messieurs”. Mężczyznom zaproszenia nie trzeba było dwa razy powtarzać. Wypierdolili cudzoziemki przykładnie, jedną po drugiej, na zmianę, a potem po raz drugi poszli się obmyć pod studzienką.Po chwili po czułym pożegnaniu z laskami RAM odjechał, a Bertrand i Hugo wrócili do swoich aut. Trzask otwieranych i zamykanych drzwi obudził pasażerki. Obie usłyszały historię brazylijskiego przydrożnego jebania i oczywiście cieszyły się, żeich faceci nie nudzili się, gdy one się trochę wyłączyły z życia i nie mogły im służyć swoimi ciałami. Obie też miały nadzieję, że mężczyźni się sprawili i że Brazylijki zostały należycie obsłużone, zaspokojone i odjechały zadowolone. Bynajmniej nie chodziło im o pomoc z kołem zapasowym tylko o to, czy chłopcy zerżnęli je porządnie, jak trzeba, a nie po łebkach, żeby biedne czekoladki nie chodziły niedojebane cały dzień, a jeszcze nie daj Boże przez cały lot powrotny.

Koniki ruszyły z kopyta, bo na kolację chcieli już dotrzeć do Splitu. Mężczyźni pogrążyli się w refleksji, a kobiety messengerowo uzgadniały stylizacje na wieczór. „Gdzie znaleźlibyśmy inne takie laski, co nam pozwalają pierdolić wszystko, co się rusza, a jeszcze się dopytują, jak było i czy obiekty ekscesów seksualnych zostały właściwie usatysfakcjonowane. Z drugiej strony my im też pozwalamy na wszystko, z każdym i wszędzie, bo przecież związek to nie kontrola i ograniczenia, tylko swoboda i zaufanie. Przecież te kolejne kobiety i mężczyźni do seksu to jak następne wibratory, z których pokorzystamy chwilę, a potem wyrzucamy i bierzemy następne.” Laski na kolację w modnym splickim kompleksie klubowo-hotelowym dla swingersów postanowiły pójść w półprzezroczystych czarnych tunikach, z włosami mocno ściągniętymi w kok, a pod spodem zupełnie nic, tylko trochę delikatnej złotej biżuterii na szyję, pas i kostki. Całości miały dopełniać złote szpilki.Na parkingu przed hotelem czekał na nich Horvath Styler, przyjaciel Anji i Bertranda z czasów, gdy po raz pierwszy założyli wspólny profil na Instagramie i zaczęli przyjeżdżać do Chorwacji. Zaprowadził ich do apartamentu na piętrze i kazał zejść do klubu na kolację za dwie godziny. Mężczyźni byli oczywiście gotowi już po 30 minutach i zeszli do klubowego baru pogadać z Horvathem. Kobiety natomiast po prysznicu i krótkich pieszczotach i pocałunkach pielęgnowały swe idealnie wydepilowane ciała, robiły makijaż, nawilżały się tu i tam, bo przecież na pewno, ktoś z nich wieczorem będzie korzystać. Horvath był zachwycony laskami. „Anja idealnie piękna jak zawsze, a Heidi … perfekcja, Wy to macie szczęście, Panowie, ja pewnie tylko sobie popatrzę … jak co roku zresztą”. Horvath, choć obdarzony wielką pałą i generalnie nienarzekający na brak dup do ruchania, nie był specjalnie atrakcyjny, a „11” z Mustangów pierdoliły się tylko z obiektami pięknymi albo chociaż ładnymi … a Horvatha lubiły, ale najwyżej pozwalały mu na oglądanie seksu live z innymi. Po lekkiej eleganckiej kolacji, podczas której panie zwracały uwagę swoją prawie niczym niezawoalowaną nagością, a Bertrand i Hugo nienagannym wyglądem i manierami, cała czwórka usiadła w rogu lokalu na wygodnej szerokiej kanapie.

Horvath zostawił ich jeszcze przed jedzeniem, bo miał klienta do przyjęcia na lotnisku. Panie siedziały w środku, panowie po bokach, Heidi z Bertrandem, a Anja z Hugo. Cała czwórka po malutkich tableteczkach, które jak zawsze dostarczył im Horvath, czuła lekkie podniecenie w oczekiwaniu, co przyniesie wieczór.Bertrand obejmował i pieścił delikatnie piersi młodszej z kobiet, a Anja wtulona we Francuza masowała mu powiększającego się penisa. „Muszę przyznać, że masz się czym pochwalić” –wyszeptała lubieżnie Anja. „Muszę jakoś zaspokajać Waszą Hedi, inaczej by mnie zwolniła” –odparował Hugo. Druga para nic nie mówiła, bo całowali się głęboko, mokro, z języczkiem, przyciskając się do siebie jak para niewyżytych nastolatków. „Heidi, jak ja się, kurwa, cieszę, że wtedy dawno w Paryżu wpadłaś na nas w nocy nad Sekwaną.” –wyszeptał Bertrand. „A jak ja się cieszę, całe życie mi wtedy przewróciliście do góry nogami, zboczeńcy” –roześmiała się dziewczyna. „Żadni zboczeńcy” –oburzyła się Anja. „Przecież nic złego nie robimy, ja tylko pieszczę, całuję i obciągam kutasa laski, która siedzi obok i liże się z moim facetem, co w tym zboczonego? Co innego gdybyśmy chodzili na plażę w ubraniach … to jest dopiero perwersja!”. Wszyscy roześmiali się głośno, po czym Anja wyciągnęła na wierzch pałę Hugo, zeszła na kolana i wypinając tyłek do reszty sali, zaczęła mu ssać jak tylko potrafiła najlepiej. „A ja myślałem, że Heidi jest najlepszą kurwą w mieście” –rzucił podniecony Francuz. „Z Anją mogę dzielić wszystko, mężczyzn, kobiety … i tytuł największej kurwy, to czysta przyjemność!!!” –wyjaśniła Heidi, stanęła złotymi szpilkami na kanapie i podała cipkę do lizania Bertrandowi. Ten zsunął się nieco w dół na kanapie i zagłębił językiem w wilgotnej pochwie.Wysysał jej kobiecość, krążąc raz po raz dookoła łechtaczki, by po chwili mocniej w głąb wbić wyprostowany język.W takiej właśnie sytuacji zastał ich Horvath. „Kurwa, zostawić Was na chwilę, a Wy już się pieprzycie … jak z Wami żyć”. „Nas trzeba kochać, podziwiać i oglądać, proszę” –Heidi zeszła z twarzy Bertranda, położyła się na kanapie, rozwarła nogi i pokazała cieknącą śluzem cipkę.

„Masz, Horvath, patrz i nie dotykaj” –włożyła trzy palce do pochwy, oblizała i zaczęła się powoli onanizować, leżąc dokładnie naprzeciwko fotela, na którym usiadł nowo przybyły. Anja przerwała ssanie chuja Hugo i dołączyła do przyjaciółki. Lecz zamiast się spokojnie położyć wygodnie na kanapie, zrobiła to, co tygrysy lubią najbardziej, czyli też rozłożyła nogi … i wyciągnęła z torebki wibrator.Horvath wpatrzony w krocza kobiet już zabierał się za wyciągnięcie pały ze spodni. Nie pierwszy raz waliłby sobie z widokiem na obie boginie. Niestety tylko na tyle mu pozwalały. Nie zdążył jednak, bo przy wejściu na salę zrobiło się zamieszanie i szybko zniknął zobaczyć, co się dzieje. Wrócił po chwili z wyjaśnieniem, że to jego klient, szejk z Dubaju ze znajomymi, właśnie wpadł zachęcony zaproszeniem i deklaracją, że w klubie znajdzie najlepsze dupy w całej Chorwacji. Laski przerwały zabawę i z zainteresowaniem wypatrywały przystojnych Arabów. Kiedy weszli, kobietom krew zaczęła krążyć szybciej, zaczęły nerwowo zagryzać i oblizywać wargi, a dotychczas rozrzucone nogi złączyły, jakby w oczekiwaniu na niechybnie nadchodzące lekkie skurcze cipki stymulowane fantazjami z 1000 i jednej nocy.

Zobaczyły naturalnie pięknych, ogorzałych, wysokich, nieco szorstkich z wyglądu Arabów, z idealnie przystrzyżonymi brodami i wąsami o pewnym siebie wzroku, który sprawiał, że kobietom miękły nogi i wilgotniały krocza. Anja i Heidi, choć niejednego chuja miały, reagowały tak samo jak wszystkie inne laski. Pierwsza już sobie wyobrażała, jak idealnie równiutko cięta broda wyznawcy Allaha sprawnie pracuje na jej cipce, a druga widziała się w roli jebanej w obie dziurki europejskiej kurtyzany porwanej do arabskiego haremu. Wpatrzone w szejka i jego świtę, zupełnie przestały zwracać uwagę na własne towarzystwo. „Widzisz, Hugo, tak to z kobietami jest … najpierw ciągnie Ci laskę i daję cipkę do smakowania, a po chwili traci Tobą zainteresowanie i stajesz się dla nich powietrzem” –zażartował wesoło Bertrand, znając doskonale fantazje swojej partnerki na temat autobusu Arabów. „Fakt, gdyby mogły, już by nas porzuciły i poszły realizować swoje wyuzdane wizje” –podjął temat Francuz. Horvath nic nie mówił, bo właściwie było mu wszystko jedno, czy oglądać kobiety robiące sobie dobrze na kanapie z cipkami skierowanymi sprośnie w jego stronę, czy patrzeć, jak się jebią ze swoimi facetami, czy podziwiać, jak je jebie gromada gości z Półwyspu Arabskiego.„Przestańcie, przecież spójrzcie na nich, jesteście, chłopaki, zajebiści, kochani, dobrzy, czuli, ruchacie zawodowo, dajecie nam przestrzeń do życia wszelkiego z Wami i bez Was, ale musicie przyznać, że wizualnie te ciacha tam to top of the top, więc co się nam dziwicie” –zaczęła wyjaśnienia Anja, mrugając okiem do Heidi. „Dokładnie, Wy jesteście Panami naszych głów i serc, to czasami jak się podzielicie naszymi dziurkami wszelkimi i naszymi ciałami, to Wam specjalnie nie ubędzie” –to Heidi wtrąciła swoje trzy grosze. „Coś w tym jest, nie bez powodu świat tak zorganizowano, że jedyny organ na świecie służący tylko i wyłącznie przyjemności, nazywa się łechtaczką i mają go tylko kobiety, co oznacza, że mają z niego korzystać jak najczęściej dla przyjemności swojej i całego stworzenia” –prowokował Horvath, bo widział już, do czego zmierza ta rozmowa. „A weźcie się, kurwa, pierdolcie … myślałem, że to my jesteśmy dla Was najpiękniejsi” –kontynuował rozbawiony Bertrand, choć końcówki po „pierdolcie” laski już nie usłyszały, bo jak na grzeczne i potulne prywatne kurwy przystało, posłuchały się i poszły się pierdolić… z Arabami.

Bertrand, choć niby wyrwało mu się to przypadkiem, tak naprawdę wszystko dokładnie zaplanował, bo z kolei jego fantazją, przynajmniej jedną z bardzo wielu, było za własną zgodą, zachętą i przyzwoleniem wysłać swoje kobiety, bo tak traktował zarówno Anję, jak i Heidi, na gangbang z obcymi mężczyznami albo i kobietami, a samemu przy szklaneczce bezalkoholowych bąbelków, żeby niemieszać tableteczki z alkoholem, podziwiać, jak mu dupy posuwają inni. Zresztą zapowiadał Horvathowi, że w tym roku usiądą razem przy piwku i będą oglądać spektakl z Anją w roli głównej. To trochę, jak być producentem i reżyserem własnego filmu porno z własnymi kobietami, zresztą gotowymi i zachwycony możliwością wystąpienia w takiej sesji,w rolach głównych.A po filmie, ku niepocieszeniu chwilowych ruchaczy, zabrać te prywatne gwiazdy porno do domu, bo gdzieś w głębi były Twoje, niezależnie, kto, kiedy igdzie je przeleci. Były Twoje, bo Tobie opowiadały o swoich troskach i radościach, były Twoje, bo Tobie sprzedawały sekrety wszystkich swoich przyjaciółek i wreszcie były Twoje, bo wiedziały, że zawsze i wszędzie mogą na Ciebie liczyć, a to cenniejsze niżnawet najlepszy gangbang.A kobiety nie próżnowały. Wyszły na środek parkietu i przy nastrojowej muzyce, tańczyły przytulone, całowały się namiętnie, rękoma błądziły po swoich ciałach. Ich krótkie tuniki zakrywały i odkrywały tyłki w rytm seksownych pieszczot, którym laski się obdarzały. W przytłumionym świetle klubu raz po raz spod półprzezroczystego emploi błyskała złota biżuteria, a po pięknie się prezentujących opalonych nogach spływały strużki podniecenia, bo Anja i Heidi, jak suki w rui, czekały na samców, którzy za chwilę je zdobędą i wypierdolą. Szejk z kolegą, zresztą obaj po cywilnemu w czarnych spodniach i białych koszulach, nie mogli nie zwrócić uwagi na „11” na środku sali.

Najpierw nieśmiało, a potem coraz śmielej tańczyli w pobliżu, żeby po paru minutach zachęceni uśmiechami i kokieteryjnym wzrokiem obu dziewczyn przylgnąć do nich od tyłu, całować w szyję jedną, a rękoma pieścić piersi drugiej. Byli we czwórkę złączeni tak szczelnie, że tężejące arabskie pały nie miały miejsca, żeby się w pełni rozwinąć. „Jak miło poznać” –wyszeptała Heidi. „Nasi faceci kazali nam się z Wami pierdolić, więc dzisiaj, panowie, jest Wasz najszczęśliwszy dzień w życiu. Zrobimy wszystko, żeby Was zadowolić i żebyście Wy nas zadowolili. Dostaniecie 100 razy więcej niż to co zwykle dostajecie od swoich codziennych kurew, bo seksualnego zaangażowania i radości z każdej minuty niczym nieskrępowanego seksu nie można kupić”. „Uczennica przerosła mistrzynię” –pomyślała Anja, odwróciła się do szejka i przystąpiła do sprawdzania ustami, jak perfekcyjnie doskonale ma przycięte wąsy tuż przy linii ust. Lizała go zapamiętale, wpychała palce do ust i wwiercała się kroczem na rosnącego kutasa.Heidi natomiast cały czas tyłem do Araba tańczyła przed nim przytulona swoją nieziemską dupą w kształcie gruszki raz po raz zbliżając się i oddalając od coraz bardziej stłamszonego w spodniach chuja. Bertrand, Hugo i Horvath żywo komentowali rozwijającą się akcję i masowali swoje pały w pełnym wzwodzie. „Normalnie zaraz będą się rżnąć. Zajebisty film. Może byś załatwił jakieś lachociągi, żebyśmy mogli się skoncentrować na spektaklu i żeby nas potem ręce nie bolały.

Tagi artykułów:
· · · · · · ·
Kategorie artykułów:
BI · Fantazje erotyczne · Fetysz · Ostry sex · Sex oralny · Swingersi · Trójkąty

Komentarze zamknięte.