Marzenie o Edwardzie

  • 2 lata temu
  • 780 Liczba wyświetleń


Sharon była guwernantką rodziny Edwardów przez nieco ponad dwa lata. Była miłą, dobrze wykształconą, drobną 37-letnią rudowłosą, co czyniło ją idealną nauczycielką i guwernantką dla dwójki małych dzieci Edwardów.

Była dziewicą, co zawsze ją zawstydzało. Sharon zawsze była trochę pruderyjna, ale nie mogła pozbyć się wrażenia, że ​​ominęło ją coś wyjątkowego.

Pewnej nocy, leżąc w łóżku, nie mogła przestać myśleć o Edwardzie. Był przystojnym wdowcem po czterdziestce, z siwo-pieprzowymi włosami i czarującym uśmiechem. Niestety, jego żona zginęła pod kołami pijanego kierowcy, gdy najmłodsze dziecko miało rok. Sharon zawsze czuła do niego miętę, chciała zrobić coś, aby pomóc mu przezwyciężyć smutek, ale wiedziała, że ​​między nimi nic nie może się wydarzyć. W końcu był jej pracodawcą, a ona tylko pomocą.

Ale kiedy tak leżała, fantazjując o nim, nie mogła powstrzymać się od dotykania siebie. Przesunęła rękę w dół ciała, pod koszulę nocną i znalazła mokrą cipkę. Zaczęła się pocierać, najpierw powoli, potem coraz szybciej, gdy przyjemność rosła.

„Och, Edwardzie” jęknęła, myśląc o nim patrzącym na nią, z twardym kutasem w spodniach. Wyobraziła sobie, jak bierze ją ostro, pieprzy ją mocno i szybko, aż skończy na jego kutasie.

Wsunęła palce do środka, wyobrażając sobie, że to kutas Edwarda, wypełniający ją i sprawiający, że czuje się cała. Pieprzyła się palcami, wyobrażając sobie, że to kutas Edwarda, wpychający się i wypychający z niej.

„Och, Boże Edwardzie!” jęknęła, gdy mocno doszła, jej cipka skurczyła się wokół palców. Leżała tam przez chwilę, dysząc i pocąc się, zanim w końcu wyciągnęła rękę spod koszuli nocnej.

Nie mogła uwierzyć w to, co właśnie zrobiła. Właśnie masturbowała się, myśląc o swoim pracodawcy. Czuła się winna i zawstydzona, ale nie mogła zaprzeczyć, że była to najgorętsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiła.

Wiedziała, że ​​nigdy nie będzie w stanie spojrzeć Edwardowi w oczy bez myślenia o tym, co właśnie zrobiła. Wiedziała, że ​​nigdy nie będzie w stanie zapomnieć sposobu, w jaki się dotykała, myśląc o nim.

Ale wiedziała też, że nigdy nie będzie w stanie oprzeć się pokusie, by zrobić to ponownie. Wiedziała, że ​​zawsze będzie pragnęła Edwarda, nawet jeśli nigdy nie będzie mogła go mieć.

Leżała w łóżku, jej ciało wciąż mrowiło z przyjemności, i nie mogła przestać myśleć o tym, co zrobi dalej. Wiedziała, że ​​musi być ostrożna, że ​​nie może pozwolić, by ktokolwiek dowiedział się, co zrobiła. Ale wiedziała też, że nie będzie w stanie oprzeć się pokusie, by zrobić to ponownie.

Zamknęła oczy, jej umysł wypełniły myśli o Edwardzie, i zasnęła, jej ciało wciąż mrowiło z przyjemności. Wiedziała, że ​​nigdy nie będzie w stanie zapomnieć sposobu, w jaki się dotykała, myśląc o nim. Wiedziała, że ​​zawsze będzie pragnęła Edwarda, nawet jeśli nigdy nie będzie mogła go mieć.

Następnego ranka, wykonując swoje obowiązki, nie mogła powstrzymać poczucia winy i wstydu. Wiedziała, że ​​zrobiła coś złego, czegoś, czego nigdy nie będzie mogła cofnąć. Ale wiedziała też, że nie potrafiła oprzeć się pokusie, by zrobić to ponownie.

Podczas swojego dnia nie mogła przestać myśleć o Edwardzie. Wiedziała, że ​​nigdy więcej nie będzie w stanie spojrzeć mu w oczy, nie myśląc o tym, co zrobiła. Ale wiedziała też, że nie potrafiła oprzeć się pokusie, by zrobić to ponownie. I tak, gdy dni zamieniły się w

tygodnie, a tygodnie w miesiące, Sharon odkryła, że ​​masturbuje się coraz częściej, ciągle myśląc o Edwardzie, ciągle wyobrażając sobie, że to jego penis w niej, wypełniający ją i sprawiający, że czuje się kompletna.

I chociaż wiedziała, że ​​nigdy go nie będzie miała, nie mogła powstrzymać się od nadziei, że pewnego dnia, jakoś, będzie miała. Nie mogła powstrzymać się od marzeń o dniu, w którym Edward w końcu zobaczy ją taką, jaka naprawdę jest, i weźmie ją w ramiona i uczyni swoją.

Ale na razie musiała zadowolić się wspomnieniami chwil, kiedy dotykała siebie, myśląc o nim i przyjemności, jaką jej to przynosiło. Musiała zadowolić się wspomnieniami chwil, kiedy masturbowała się, myśląc o Edwardzie i tym, jak się z tym czuła.

I tak, gdy dni zamieniały się w tygodnie, a tygodnie w miesiące, Sharon kontynuowała masturbację, ciągle myśląc o Edwardzie, ciągle wyobrażając sobie, że to jego penis w niej, wypełniający ją i sprawiający, że czuje się kompletna.

Chociaż wiedziała, że ​​nigdy go nie będzie miała, nie mogła powstrzymać się od nadziei, że pewnego dnia, jakoś, będzie miała. Nie mogła przestać marzyć o dniu, w którym Edward w końcu zobaczy ją taką, jaka naprawdę była, weźmie ją w ramiona i uczyni swoją.

Ale na razie musiała zadowolić się wspomnieniami chwil, kiedy dotykała siebie, myśląc o nim i przyjemności, jaką jej to sprawiało. Musiała zadowolić się wspomnieniami chwil, kiedy masturbowała się, wyobrażając sobie go jako swojego kochanka… może nawet męża.

Koniec.

Tagi artykułów:
Kategorie artykułów:
Bez kategorii

Komentarze zamknięte.