Guzik rozkoszy – cz.II

  • 4 lata temu
  • 858 Liczba wyświetleń

Następnego dnia od przebudzenia Magdzie dopisywał doskonały nastrój, była pełna energii.

Szykując się do pracy podświadomie wybrała inną niż zwykle, seksowną koronkową bieliznę. Do tego rzadko ubierana skórzana spódniczka, nieco prześwitująca koszula. I nieco wyższe szpilki. Była zadowolona ze swojego wyglądu.


Również na dzisiejszym spotkaniu czuła na sobie wzrok Michała. Był wyraźnie zadowolony ze stylizacji Magdy. Jeszcze intensywniej pożerał wzrokiem kobietę. Obojgu spotkanie minęło w ekspresowym tempie.
-Uf! W końcu koniec! “ Przyznała do siebie zbierając się do domu Magda. Musiała dziś zostać dłużej, wiedziała doskonale, że już od dawna nie ma nikogo poza nią w biurze.
-Heeej -usłyszała zza siebie znajomy głos, gdy wciskała przycisk zmawiający windę na jej piętro. Tak, to był on. Doskonale znała ten męski głos. To był Michał. Ale co on tu robił o tej porze? – czuła gonitwę myśli odwracając się w kierunku głosu.
-Witam Pani Dyrektorze uśmiechnęła się niewinnie widząc go, stojącego tak bardzo blisko, że czuła jego zapach. Widziała utkwione spojrzenie, to jeszcze bardziej drapieżne niż wczorajszego poranka.

Oboje usłyszeli dźwięk windy, która otworzyła się w tej chwili. Michał jedynie uśmiechnął się i zrobił zdecydowany krok w kierunku kobiet. Natychmiast pocałował ją, obejmując ścisnął jej pośladki. Nie dając jej szansę na reakcje. Po chwili zaskoczenia odpowiedziała na jego pocałunki, obejmując go. Czuła się w jak w fantazji, o której myślała wczorajszego wieczoru. Muskała jego tors, drapała przez koszule swoimi czerwonymi pazurkami. Rozpięła z trudem kilka guzików jej koszuli czując przyparta do ściany. Michał wcisnął Stop i winda się zatrzymała między piętrami. Mieli swobodę, nikt ich nie nakrył. Byli sami w całym biurowcu. Całowali się namiętnie. Magda od razu poczuła dłoń mężczyzny między swoimi udami. Była od razu mokra, gotowa, gorąca, śliska. Sięgnęła dłonią jego rozporka. Wsuwając dłoń głębiej poczuła sztywny penis. Był dokładnie taki, jaki sobie wyobrażała. Gorący, twardy. Chciała go od razu poczuć. Mimo, że z mężem rzadko bawiła się oralnie odruchowo zsunęła się na kolana, wyjęła penis i zaczęła dotykać dłonią uważnie go obserwując i zerkając w zadowolone oczy Michała.

Dokładnie tego chciał. Jej usta powoli rozwarły się widząc jak główka penisa zbliża się do nich, objęła go i zaczęła lizać i ssać. A dłonią masować jego obrzmiałe jądra i nasadę penisa. Ssała coraz mocniej, coraz zachłanniej. Pozbawiona zupełnie oporów, zajęła się całkowicie pałką swojego kochanka. Czuła jego podniecenie, przyrodzenie raz po raz naprężało się pod wpływem doznań, zaciskających się ust, dłoni. Michał wplótł swe dłonie w jej włosy. Rytm jej ust i jego bioder stworzyły jedno. Raz po raz z jego ust wyrywało się głośne jęknięcie rozkoszy. Aż w pewnej chwili pociągnął ją do góry, bez słowa odwrócił i przyparł do ściany. Nie pozwolił się jej poruszyć.

Magda ujrzała ich odbicie w lustrze. Dokładnie wiedziała co za chwilę się stanie. Michał zsunął jej koronkowe stringi na wysokość kolan unieruchamiając ją za razem. Powitał ją klapsem i drugim. I dotknął cipkę penisem. Była już gotowa, wyraźnie zachwycona. Właśnie tego chciała, na to taka mokra, rozpalona czekała. Poczuła jak jednym pchnięciem wszedł. Jęknęła rozkosznie. Zaciskała się, chciała go czuć dokładnie. Każdy jego ruch, każde pchnięcie. Była mokra, śliska. Idealnie przygotowana na powitanie śliskiego penisa. Kolejny klaps zamiast ostudzić, wzbudził w Magdzie jedynie pragnienie więcej, mocniej. Złapała się mocniej przyściennej, metalowej poręczy, zacisnęła dłonie, zagryzła wargi rozkoszując się chwilą. Czuła kolejne uderzenia penisa o jej wnętrze, bioder o jej wypięte pośladki, kolejne klapsy, dłonie Michała bezczelnie ją obmacujące.

Prężyła się poszukując biodrami kontaktu ze swoim kochankiem, chciała go czuć, zadowolić, spełnić. Michał ciągle intensywnie posuwał, dotykał, pieścił całe ciało. Muśnięciem opuszków palców poznawał ciało, lecz zarazem mocno ścisnął jeszcze zasłonięte, ubrane piersi. Od pchnięć Michała cała kabina lekko się poruszała, słychać było ich urywany oddech, jęk i stęknięcie za każdym razem, gdy w pulsujący penis wbijał się w mokrą i ciasną cipkę. Magdalena doskonale widziała w lustrze rozkosz swojego kochanka. Czując kolejny klaps sama była na granicy rozkoszy. Poczuła kolejny raz dłoń we włosach pociągająca lekko, lecz zdecydowanie. Oboje czuli zbliżającą się falę rozkoszy, wspólny szczyt ekstazy zbliżał się w ekspresowym tempie. Kolejny ruch bioder, kolejne pchnięcie i coraz głośniejszy jęk. Ażnie powstrzymała swojego ciała, które napięło się całe. Każda komórka kobiecego ciała naprężyła się i poczuła rozluźniając się pierwszą, a po chwili kolejne fale nasienia Michała w swoim wnętrzu. Gorący wytrysk wypełnił kobietę, dając jej kolejne uczucie całkowitego relaksu i spełnienia. Była zachwycona swoją rozkoszą i rozkoszą Michała. Mężczyzna przyciągnął ją do siebie wpijając się namiętnie w jej usta. Przedłużał pocałunek w nieskończoność, mimo braku tchu. Dopiero po chwili otarł resztki spermy o pośladek i pozwolił poruszyć się Magdalenie, odwrócić się. Wysłał jej kolejne spojrzenie, drapieżne, lecz było w nim też spełnienie i zachwyt.
Kochankowie następnie poprawili swój wygląd i zjechali na dół. Michał nie skomentował tego, co zdarzyło się w windzie. Odprowadził kobietę do auta, po czym sam wrócił do domu.

Kategorie artykułów:
Masturbacja · Zdrada

Komentarze zamknięte.