Ewo!
Czemu leżysz milcząca przy boku Adama?
Jesteś jego rajem, drzewem poznania
Jego alfą i omegą
Czemu twe udo nagie, chłodne
Nie otulone pajęczyną koronki?
Czemu pierś ciężka z rozkoszy
Nie okryta aksamitem twej dłoni?
Czemu twój język giętki i śliski
Nie niknie w jego uchu?
Ewo….. pierwsza kobieto
Wsłuchaj się w niemy krzyk mężczyzny
Bądź choć raz dla niego
Grzechem.
Imie rozy
