Na muślinowej poduszce z chmur utkanej,
Kładziesz nieśmiało nagie ciało ukochanej,
Dłonie Twoje błądzić po ciele zaczynają,
Muśnięciem, intymnych miejsc szukają,
Zaczynasz dotykać piersi, pożądania oddechem,
Wzbiera żądza w ciele, wyrywa się echem,
Dotykiem gonisz rozkosz w trzewiach wzbierającą,
Szeptem łaskoczesz zmysły, jak lawą palącą,
Spijasz z piersi krople rosy, niczym płatki kwiatu,
Upajasz zmysły zapachem skóry, miłości aromatu,
Czujesz jak nieśmiało nabrzmiewa pragnienie,
Jak kuszące jej ciało, jękiem błaga o spełnienie,
Falują zmysły, obłędu nadchodzącą rozkoszą,
Tkliwym tańcem namiętności, ciała unoszą,
Błogie oddanie wyrywa się krzyku oddechem,
W otchłani obłędu spełnienia, odbija się echem.
Wilgotne pocałunkami usta, niemo zastygają,
Zniewolone ciała, splecione dłońmi, zamierają,
Pulsująca namiętność, ogasa zaspokojona,
Miłość zasypia-we wdzięczności ramionach.
Autor: Kari
