Kształt snów
ich barwy kształt rozlany po długiej kości przedramienia
z marzeń szaleńczych sączą się
koło nagiej piersi
wnikają w serce
wtarłem wypragnione złoto – w żyłach płynie śpiewnie
natarłem kardamonem usta – tańczą zwiewnie
zewnętrzną częścią
zaznacz smukłą linię kręgosłupa na moim niebie
aż cała stanie się
nim brzegi wystąpią z brzegów
rozpłyną uporządkowaną dokładność
w ultramarynę i czerwień
zmieńmy kształt senny
głębiej
tańcem szaleńczym mieszajmy siebie
do pierwszych promieni jeszcze kilka westchnięć
Autor: Słowik
