Do świtu – wiersz

  • 4 lata temu
  • 691 Liczba wyświetleń

Kształt snów
ich barwy kształt rozlany po długiej kości przedramienia

z marzeń szaleńczych sączą się
koło nagiej piersi
wnikają w serce

wtarłem wypragnione złoto – w żyłach płynie śpiewnie
natarłem kardamonem usta – tańczą zwiewnie

zewnętrzną częścią
zaznacz smukłą linię kręgosłupa na moim niebie
aż cała stanie się
nim brzegi wystąpią z brzegów
rozpłyną uporządkowaną dokładność

w ultramarynę i czerwień
zmieńmy kształt senny
głębiej
tańcem szaleńczym mieszajmy siebie
do pierwszych promieni jeszcze kilka westchnięć

Autor: Słowik

Tagi artykułów:
· ·
Kategorie artykułów:
Bez kategorii · Wiersze erotyczne

Komentarze zamknięte.