Budzenie się

  • 4 lata temu
  • 1713 Liczba wyświetleń

Odchodzi  sen, którego nie pamiętam, ale musiałem się nim cieszyć, bo moje majtki są przemoczone. Moje sutki są twarde, aż do bólu, naprężają się o mój podkoszulek na wietrze z wentylatora na suficie.

Mój oddech jest ciężki, głośny w ciemności i jeszcze bardziej mnie podnieca. Jestem zaplątana w pościel, jak zwykle z poduszką między kolanami. Zaciskam uda i zaczynam się kołysać. Jestem nawet bardziej mokry niż myślałem. Moje bawełniane majtki ślizgają się na mnie, robiąc bałagan w pościeli, ale ciepło mojego własnego podniecenia pochłania wszystko. Wszystko inne przestaje istnieć.

Poduszka jest zbyt miękka, nie zapewnia wystarczającego ucisku, ale mogę być cierpliwa.

Na razie.

Drażnię sutki przez materiał koszuli. Moje zdyszane unoszą piersi w moje dłonie, a potem znowu oddalam się, torturująca gra z samym sobą. Moje palce świerzbią o coś więcej. Trudniej. Szybciej. Z wdechem ściskam wrażliwe końcówki i rzucam się do przodu, z moich ust wydobywa się niski jęk. Nigdy nie byłam tak podniecona, przenigdy. Czuję, że jestem gotowa wyrwać się ze skóry. Każdy dotyk, każde doznanie jest przytłaczające i gubię się w morzu tęsknoty, potrzeby i bólu.

Mój oddech jest nierówny, gdy ściskam i bawię się klatką piersiową, tkanina przesuwa się między moimi rękami a ciałem, wywołując przypływ mrowienia i dodatkową stymulację.

Poduszka już jej nie przecina.

Wkładam rękę między nogi i nagła zmiana nacisku wywołuje kolejny nieprzyzwoity jęk. Nawet nie brzmię jak ja. 

W jakiejś odległej części mojego umysłu przypominam sobie, że dzielę ścianę z sąsiednim pokojem. Leo prawdopodobnie jeszcze nie wstał i śpi jak zabity. Możliwość bycia podsłuchiwanym przez mojego współlokatora nie jest wystarczającym powodem do zmartwienia, żebym przestał. 

Leo jest dobrym współlokatorem pod każdym względem. Fajnie się z nim spędza czas, pomaga w domu i daje mi przestrzeń, kiedy tego chcę. Życie z nim jest tysiąc razy łatwiejsze, gdy nie ma jej w kadrze.

Dłoń między moimi udami jest śliska i przesuwa się po moich majtkach. Moja cipka jest spuchnięta z potrzeby, pulsująca w rytm serca, gorąca, śliska i wrażliwa. Szybki ruch powoduje, że całe moje ciało się zaciska. Staram się nie spieszyć, żeby to uczucie trwało, ale tracę kontrolę.

Pocieram knykciami o łechtaczkę, kolistymi ruchami, które powodują skurcze, nogi mi drżą i próbuję się powstrzymać, ale nie mogę. To jest teraz poza świadomością. Orgazm kołysze się przez całe moje ciało, unosząc mnie na chwilę z łóżka, gdy wiję się i łapię powietrze. 

Zdaję sobie sprawę, że wydaję wysoki, jęczący dźwięk, coś, czego nigdy wcześniej nie robiłem. O Boże. Zanim dreszcz ustanie, po pierwszym następuje kolejny orgazm. Zaciskam zęby, próbując uciszyć krzyk, który chce uciec.

To wciąż za mało. Przyszedłem dwa razy i czuję się jeszcze bardziej napalony niż kiedy się obudziłem. Nie wiem, co się ze mną dzieje, ale jestem zbyt mglista i oszołomiona, żeby się tym przejmować. Będę jeździł tak długo, jak będę mógł.

To zdanie daje mi pomysł. Wspinam się do mojego stolika nocnego, gdzie mam dildo owinięte w satynową torbę. Na końcu ma przyssawkę, ale nigdy jej nie próbowałem. Dzisiaj jest ten dzień.

Wchodzę do łazienki, ale zostawiam wyłączone górne światła. Nasze małe okno wychodzi na oświetlony dziedziniec iw przyćmionym blasku ledwo dostrzegam swoje odbicie w lustrze nad umywalką. Moje włosy są rozczochrane, a mój podkoszulek przekręcił się na bok, z którego wystaje jędrny, ciemny sutek.

Badam moje opcje i postanawiam przykleić dildo do wewnętrznej ściany wanny. Uzyskanie dobrego uszczelnienia zajmuje kilka sekund, sekundy, które wydają się dniami, gdy mój oddech znów przyspiesza. Wciąż trzymam jedną rękę w majtkach, drażniąc się i bawiąc, choć nie grozi mi utrata zainteresowania.

Po przymocowaniu silikonu do ściany szybko się rozbieram i włączam wodę. Kiedy się wprowadziłem, wymieniłem głowicę prysznicową na zdejmowany, ręczny styl, za co jestem dziś absurdalnie wdzięczny. Padam na kolana, jedną ręką pomagam utrzymać ciężar ciała, a drugą kieruję gorącą wodę między nogi. Och, dlaczego nie zrobiłem tego wcześniej? Poświęcam chwilę, aby cieszyć się sprayem, zanim oparłem się o wibrator. 

Penetracja plus stymulacja zewnętrzna wywołują we mnie coś, czym wstydziłbym się podzielić z inną osobą. Jest pierwotny. Nigdy nie doświadczyłem tej strony siebie. Czuję się głodny, zdesperowany. Odpycham tyłek do ściany, wciskając dildo tak głęboko w cipkę, jak tylko się da.

Staram się znaleźć rytm, ale moje ruchy stają się coraz bardziej szalone. Mocno jeżdżę na tym czymś, uderzam w tył i trzęsę się, gdy zabawka mnie rozciąga.

Dźwięk uświadamia mi, że to było drugie pukanie. Nie od razu zarejestrowałem pierwsze pukanie do drzwi. Odszedłem tak daleko, jestem zbyt rozkojarzony, zbyt zagubiony. 

„Ania? Jesteś tam? Usłyszałem dziwny dźwięk. W porządku?”

Trzymająca mnie ręka ześlizguje się i upuszczam prysznic, zanim ledwo się łapię.

– Ja… tak, cholera, poczekaj – krzyczę. Gorączkowo próbuję się wyprostować iw tym czasie uderzam łokciem o ścianę wanny. Echo jest żenująco głośne i zdaję sobie sprawę, że nie włączyłem wentylatora. Leo mógłby wszystko usłyszeć. Boże, czy słyszał, jak wbijam się w ścianę?

„Co to było?”

„Nic, wszystko dobrze! Daj mi sekundę.

Podnoszę się do pozycji pionowej, odkładam słuchawkę prysznica na ścianę i próbuję złapać oddech. Zakręcam wodę i cisza jest ciężka.

– Dobra – mówi niepewnie. „Uch, jesteś dobry?”

Przez ułamek sekundy ważę moje następne słowa, zanim podejmę decyzję o zaangażowaniu. Nie wiem, kim jestem dzisiaj: kimś, kim nigdy wcześniej nie byłem.

„Właściwie, czy mógłbyś… pomóc mi w czymś?”

„Pewnie.” Wygląda na to, że wciąż w połowie śpi.

„Możesz tu wejść?”

Waha się. Wiem, że to dziwna prośba. Od miesięcy jesteśmy platonicznymi współlokatorami, odkąd jego były się wyprowadził, dziewczynę, którą znałem od niechcenia z pracy. Na początku martwiłem się, że mieszkam z nim sam na sam, ale mogliśmy poradzić sobie z podwyższonym czynszem, a niezręczność minęła prawie z dnia na dzień. Leo szybko stał się jednym z moich najlepszych przyjaciół. Mimo to nie byliśmy typem przyjaciół, którzy zazwyczaj zapraszają się nawzajem do łazienki.

Otwiera drzwi. „Co tam?”

Wyjrzałem przez mały pokój. Para przesłoniła go na chwilę, ale widziałam jego oczy utkwione w podłodze. Odchrząknąłem, wziąłem głęboki oddech i odsunąłem zasłonę prysznica. Dźwięk przyciągnął jego oczy i zobaczyłem, jak jego wzrok odbija się od wibratora na ścianie do mojej mokrej, nagiej postaci. Światło w korytarzu za nim stawiało mnie w prawie idealnym świetle reflektorów, a przynajmniej tak miałem nadzieję.

 Zamarł całkowicie i całkowicie nieruchomo, z wyjątkiem oczywistego i natychmiastowego podniecenia. Wybrzuszenie w bokserkach sprawiło, że znowu zaczęłam dyszeć. Nie mogłem odwrócić wzroku.

Staliśmy tam, przyjmując się nawzajem, chłodne powietrze z korytarza przenikało do pokoju, schładzając je. Zadrżałem lekko, a ruch zdawał się go zszokować, z powrotem do życia.

– Przepraszam, przepraszam – mruknął i zaczął zamykać drzwi.

„Nie, proszę. Potrzebuję…” Lekko się zachwiałam.

„Ania!” Wpadł do środka i trzymał uspokajająco dłoń na moim ramieniu. Bardzo czysty. „Zamierzasz zemdleć?”

Połączenie spadku temperatury, wielokrotnych orgazmów i wciąż niezaspokojonej potrzeby sprawiło, że poczułem zawroty głowy, ale całkowicie skupiłem się. Musiałem się położyć. Ja też go potrzebowałam. Źle.

Pochyliłem się do przodu, przyciskając się do niego. Jego włosy na piersi łaskotały moje pulsujące sutki, nadmiernie pobudzone z zimna. Mogłam poczuć, jak bardzo go to zmusiło, mogłam poczuć, jak drży, gdy czekał na mój następny ruch.

– Potrzebuję cię – powiedziałem po prostu. „Potrzebuję Cię teraz.”

Jego oczy spotkały moje. Nie wiem, co tam widział, ale jego źrenice się rozszerzyły i przejechał językiem po ustach. Chciałem tego języka w ustach iw… innych miejscach. 

Zrobił mały krok do tyłu, rozerwał nasze ciała. „Pytasz o to, o co myślę, że pytasz?”

– Jak myślisz, o co pytam? – mruknąłem.

— Żadnych gier, Anno — powiedział szorstko. „Muszę dokładnie wiedzieć, co masz na myśli”. Przyglądałem mu się od góry do dołu. Był wyraźnie zainteresowany, wyraźnie trzymając się w ryzach, wibrując z wysiłku, jakiego wymagało trzymanie rąk przy jego bokach. „Powiedz to.”

„Potrzebuję cię we mnie. Muszę poczuć każdy cal ciebie. Potrzebuję, żebyś mnie pieprzył tak mocno, że widzę gwiazdy i potrzebuję tego teraz.

Najwyraźniej to było wystarczająco jasne. Ruszył do przodu i objął mnie ramionami, ale jego pocałunek był zaskakująco delikatny. Jego usta musnęły moje i odsunął się od moich ust, by szepnąć mi do ucha.

„Czy masz pojęcie, jak długo czekam?” powiedział. – Od jak dawna cię pragnę?

Wsunął ręce w dół moich pleców i delikatnie wyprowadził mnie z wanny. Wziął mnie za rękę i pociągnął korytarzem do swojej sypialni. Jego prześcieradła wciąż były zmierzwione i ciepłe. Pachniały jak on.

Był szczęśliwy, że pozwolił mi objąć prowadzenie. Znalazłem studnię odwagi, zrodzoną z pożądania i łatwości, która sprawiła, że ​​poczułem, że jestem w stanie przejąć kontrolę w sposób, jakiego nigdy wcześniej nie miałem podczas jakiegokolwiek spotkania seksualnego. Czułem się potężny. Zdjęłam bokserki Leo, przesuwając dłońmi po miękkich włosach ciągnących się za jego paskiem. Słońce zaczynało wschodzić, rzucając blask na pomieszczenie, wystarczająco jasny, by widzieć, ale zostawiając miejsce na tajemnicę.

Nie spieszyłem się, badając jego ciało. Nie był stonowany ani woskowany, co bardzo mnie pocieszyło. Wyglądał cudownie, niesamowicie ludzko. Nakreśliłem bliznę, która zakrzywiała się pod kolanem.

– Wypadek rowerowy – wymamrotał.

Pocałowałam bliznę i przejechałam językiem po wewnętrznej stronie jego uda. Spędziłem kilka minut, ucząc się kształtu jego jąder, zanim wziąłem jego trzonek do ust. Zadrżał i wplótł ręce w moje włosy, zanim delikatnie mnie odciągnął.

– Za dużo – wydyszał. „Chcę, żeby to trwało”.

Wczołgałam się po jego ciele i skończyło się na łyżce, a jego erekcja pulsowała na moich plecach, ale zignorował to i owinął mnie ramieniem, obejmując moją pierś i szczypiąc sutek. Był bardzo, bardzo cierpliwy, upewniając się, że każda część mnie jest traktowana z równą uwagą. Jego oddech był gorący w moim uchu.

„Jesteś olśniewający.”

Jęknęłam i wygięłam się przed nim. Znowu się niecierpliwiłem i wziąłem sprawy w swoje ręce. Zarzuciłam nogę z powrotem na jego, ułatwiając dostęp do mojej wciąż pulsującej cipki. Pocierałam się, kiedy jego dłoń zakryła moją. Nie próbował mnie zatrzymać ani odsunąć mojej ręki. Zamiast tego przeprowadził się ze mną, ucząc się tego, co lubiłem przed przejęciem. Naśladował moje działania, śledząc moje fałdy tak, jak ja, a następnie zszedł niżej. 

Wsunął we mnie palec.

– Więcej – wydyszałam. Dodał kolejny.

– Więcej – nalegałem. Dodał trzecią i użył jakiejś magii, której nigdy nie byłam w stanie zrobić sama lub z wibratorem. Po mistrzowsku trafił we właściwe miejsce i przez chwilę byłem zdezorientowany, zanim zdałem sobie sprawę, że spuściłem. To było obce, ale uwolnienie było przytłaczające. 

– Nie przestawaj – błagałam. Trzymał mnie mocno. Każda fala przeszywała moje ciało dreszczem, a on odpowiedział małym jękiem, ciesząc się moją przyjemnością. Świat wydawał się na chwilę zniknąć, a potem zwiotczał, każdy mięsień wyczerpany.

I jeszcze.

– Więcej – powtórzyłem z uporem.

„Więcej czego?” Zaśmiał mi się do ucha. „Potrzebujesz przerwy?”

– Nie – przewróciłam się twarzą do niego. „Nadal cię potrzebuję”.

Pchnęłam go na plecy i bez wdzięku usadowiłam się na jego biodrach. Byłem w bałaganie, lepkim i śliskim, i wciąż lekko wilgotnym zarówno od prysznica, jak i potu. Poświęciłem krótką chwilę na rozważenie implantu w moim ramieniu, dzięki Bogu za antykoncepcję, i przerwałem na chwilę. Musiał wiedzieć, o czym myślę, ponieważ szybko powiedział: „Jestem negatywny. Został przetestowany po…”

Cień byłego przemknął po scenie, ale zlekceważyłem to. Teraz jej nie było, a Leo był cały mój.

– Ja też jestem dobry – wyszeptałam i zaczęłam się przesuwać przy nim, pocierając siebie i moje podniecenie na całym jego twardym kutasie. Mogłam znowu z tego dojść, ale podniosłam się lekko i dostosowałam go, by się ze mną spotkał. 

Zsunęłam się, powoli, powoli w dół, aż całkowicie mnie wypełnił. Wydawał się przestać oddychać, dopóki nie zacząłem pompować w górę iw dół. Jak pod prysznicem, zaczęłam od cierpliwych intencji i szybko zatraciłam się w jego dotyku, pełni, gładkiej skórze i nieustępliwym ucisku. 

Sięgnął do przodu, używając palców do stymulacji mnie, a ja odchyliłam się do tyłu, dając mu tyle, ile mogłam. Jego oczy były otwarte, przygarniając mnie, obserwując, jak moje cycki podskakują, gdy jechałam na nim coraz szybciej. 

Kolejny orgazm, tak wielu dzisiaj, przeszedł przeze mnie i szarpnąłem się do przodu, tracąc poczucie czasu i przestrzeni. Poczułam, jak rzuca się pode mną, wypuszczając niski, głęboki jęk i kilka trafnych słów.

– O kurwa – usłyszałam, jak szeptał, bardziej do siebie niż do mnie.

Pochyliłem się do przodu, z nim wciąż we mnie, a on znowu drgnął. „Co?”

Otworzył oczy, pocałował mnie i przechylił głowę na bok z zaspanym uśmiechem. „Było nawet lepiej, niż sobie wyobrażałem”.

Tagi artykułów:
· ·
Kategorie artykułów:
Bez kategorii

Komentarze zamknięte.