Piekło ………….ma szaroniebieski kolor Jak moje oczy Idziesz do niego Szeroką aleją mych ud. Pełznące płomienie………….gorące Jak moje ..

Powojem moich myśli Owijam się wokół Ciebie Łodygami dłoni Oplatam niecierpliwą skórę Kielichem ust Obejmuje opalizujące krople Całą mą kwiatowością Rozpinam się na Twym ..
Bezszelestnie i miękko Wychynęła z dłoni Złowiła myśli Siecią koronek Dumnie wsparła się Na rusztowaniu fiszbin Przesłoniła wizje Bielą lnianej bluzki Roztoczyła woń ..
Mnie tu nie ma Pozostały po moim ja Zawieszone w alkoholu Cząsteczki kobiecości Wplotłam spojrzenia W lodowate światło gwiazd Zyskałam status ziarenka W międzygalaktycznej pustyni ..
Narysuj mi swoją tęsknotę Czerwoną szminką Kreśl niewprawną dłonią Kreski na lustrze wczorajszego wieczoru Tuszem do rzęs Stawiaj drżące linie Na cienkim papierze zakazanych ..
Pochyliłam głowę Poczułam zapach morskiej soli Ustami dotknęłam świeżych kropel Wysunęłam język I oplotłam nim ciepły oddech Niosący zapach skoszonej trawy i młodych ..
Ewo! Czemu leżysz milcząca przy boku Adama? Jesteś jego rajem, drzewem poznania Jego alfą i omegą Czemu twe udo nagie, chłodne Nie otulone pajęczyną koronki? Czemu pierś ..
Kobietą chaotycznie nienasycony Sięgasz po filiżankę jej ciepłego mroku Wyłuskujesz z łupiny jej mlecznosłodki jęk Delikatnie wysysasz cząstki świadomej, dojrzałej kobiecości ..
Dalecy sobie a tak bliscy Skryci w mroku nocy Wędrujący Mleczną Drogą Złączeniu uściskiem dłoni Pochylamy twarze Nad galaktycznymi dmuchawcami Ciężkie oddechy rozbijają Złote ..
Ciemne oddechy Twoich kroków Łagodny łuk kręgosłupa Jak szatniarz odbierasz ode mnie sen Płaszcz mojego ciała rozpięty na wieszaku dłoni Poznajesz nieśmiało Kalekimi z miłości ..